zawadzki7
Rycerz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 206
|
 |  |
« : 06 lutego 2007, 10:23:08 » |
|
Druh za druha lekko wskocz to komenda wydawana w oddziałach powstańczych 1863 roku. W dzisiejszym znaczeniu kryj się, nie wychylaj się. Historia zatoczyła koło i powiedzenie nie wychylaj się zostało porzekadłem PRLowskiego dnia powszedniego. Zbyt długo trwał ten okres i porzekadło głęboko wryło się w psychikę Polaków, przestali wychodzić przed szereg, całkowicie zanikł impuls do działania. Wykorzystuje to dzisiaj ‘’góra’’, bimba sobie, zagarnia władzę ile tylko się da i każdym stwierdzeniem lub oświadczeniem oszukuje bo ma zapewnione przez radio Maryja i księdza Rydzyka rozgrzeszenie. Zbyt duży procent ludzi, nie świadom głupoty, wierzy i popiera.
Nie nawołuję do rewolucji tylko do większego zaangażowania w różnych forach dyskusyjnych. Każde słowo wyklikane na komputerze pozostawia ślad, jeśli będzie ich tysiące może wreszcie trzepną w niektóre łepetyny aby zrozumiały że my to nie stado baranów a świadome społeczeństwo.
Inspiracją do napisania tych słów jest brak nowych tematów podrzucanych przez kilkusetosobową grupę dyskutantów ‘’Stołecznej Agory’’.
Stefan Zawadzki
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Stefan Zawadzki
|
|
|
Athanasius
Hrabia
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 770
|
 |  |
« Odpowiedz #1 : 06 lutego 2007, 11:26:42 » |
|
Nie nawołuję do rewolucji tylko do większego zaangażowania w różnych forach dyskusyjnych. Każde słowo wyklikane na komputerze pozostawia ślad, jeśli będzie ich tysiące może wreszcie trzepną w niektóre łepetyny aby zrozumiały że my to nie stado baranów a świadome społeczeństwo.
Panie Stefanie, jestem jak najbardziej ZA. Druh za druha się chowa, boi, nie chce zaangażować. Nabieramy odwagi, gdy jesteśmy sami, czy w groni znajomych/przyjaciół. Nabieramy też odwagi w internecie (bo tutaj czujemy się bardziej anonimowi - co jak zauważył jeden z dyskutantów tego Forum, to tylko pozór). Jestem ZA, gdyż potrzeba "obywatelskiego zaangażowania", dyskusji, refleksji nad życiem, nad tym co się dzieje. Oczywiście potrzeba także kultury i taktowności, poszanowania drugiej osoby w toczących się sporach czy dyskusjach (tego niestety często brakuje).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba" (E.S)
|
|
|
Eire
Dwórka
Online
Płeć: 
Wiadomości: 1 450
Fiołkowa Oblubienica
|
 |  |
« Odpowiedz #2 : 06 lutego 2007, 18:08:23 » |
|
Jakby nie patrzeć, w necie jesteśmy mimo wszystko bardziej anonimowi niż na forum znajomych. Myślę, że na poziom szczerości wpływa też brak patrzenia rozmówcy w oczy. Odległośc potencjalnych kilometrów kabli i dwóch monitorów pozwala na większy komfort myślowy.
Co do bycia szczerym prosto w oczy- tak, boję się wychylać. Przykład pierwszy z brzegu- nasz dyrektor szkoły. Sprzęt sportowy sypie się w rękach, sztni brak, w łazienkach grzyb, na jubileusz szkoły stoliki pożyczaliśmy z zawodówki bo nasze nie wytrzymałyby transportu do sali gimnastycznej. Nasz dyrektor zaś zbiera "apele ku czci poległych" w pierwszej wojnie oraz rysuje projekty mundurka, tudzież łazi po korytarzach szukając całujących się par.
Po prostu ręce opadają- chciałabym coś zrobić ale co może zdziałać jedna uczennica? Moi koledzy pocieszają, że to tylko trzy lata, samorząd dostał za podobne uwagi taką awanturę, że boi się pisnąć, a gnijący parkiet naszej sali twoży powoli własny ekosystem. (O, wiedzicie jak sie wygadałam! jednak nie starczy mi chyba odwagi nawet na to, by wydrukować moje uwagi i wrzucić cichaczem do pokoju nauczycielskiego)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Jesteśmy zbudowani z tych samych atomów co gwiazdy. Tylko od nas zależy czy będziemy świecić tak jak one /Grażyna Bąkiewicz/
|
|
|
Meandogius
Kupiec
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 857
|
 |  |
« Odpowiedz #3 : 06 lutego 2007, 18:43:09 » |
|
Athanasius czy naprawdę uważasz, że jeśli ktoś jest odważny w internecie to w jakikolwiek sposób przekłada się to na rzeczywitość? Bo mi się zdaje, że nie. Internet jest pewnym sposobem wyrzycia się. Jak pisanie pamiętnika czy coś w tym stylu, podobno ludzie nieśmiali wolą pisać pamiętniki bo w ten sposób odreagowują stres i łatwioej jest wyrazić im swoje uczucia na piśmie niż słownie, nie wiem nie znam się na psychologii. Wiem jedno wielu ludzi zwyczajnie boi się wypowiadać swoje sądy i opinie publiczne nie tylko z powodu strachu przed brakiem akceptacji ale i tego, że ktoś zwyacznie obali ich argumenty i ich ośmieszy (wiem łączy się jedno z drugim) ale też i boją się odsłonić siebie, bo poglądy tworzą człowieka, to jest jednak bardzo intymna sfera i łatwo człowieka zranić i zrazić. No ale to nie ejst usprawiedliwienie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zbigniew Kabat "Byłaś dla nas radością i dumą , jak stal prężna , jak żywioł surowa , ustom-pieśnią;sercu-krwawą łuną , ARMIO KRAJOWA .
|
|
|
Sinesladael
Honorowy Darczyńca - Dobrodziej Księstwa
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2 112
|
 |  |
« Odpowiedz #4 : 06 lutego 2007, 19:30:11 » |
|
Nabieramy też odwagi w internecie (bo tutaj czujemy się bardziej anonimowi - co jak zauważył jeden z dyskutantów tego Forum, to tylko pozór). Bo ludzie w codziennych kontaktach wkładają maski, nie pokazują prawdziwego oblicza bojąc się. Czego? Powiedziałbym że przede wszystkim odrzucenia, braku akceptacji, wyróżnienia się. Internet, kiedy siedzimy w bezpiecznym domu, nie widzimy swojego rozmówcy, mało wiemy o sobie pozwala na ściągnięcie, albo chociaz opuszczenie tej maski. Życie realne bez tej wyimaginowanej maski jest trudne, niesie ze sobą wyzwania, które nie każdy jest w stanie podźwignąć. Nic więc dziwnego, że staramy się jak najbardziej wtopić się w tłum, pozostać anonimowi. Jakakolwiek aktywność wyróżnia nas z tego tłumu, wystawia na krytykę, a to z kolei jeszcze bardziej powoduje bierność.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
the past is useless that explains why it is past
|
|
|
Pietrzyk
Uczeń cechowy
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 131
|
 |  |
« Odpowiedz #5 : 06 lutego 2007, 19:32:28 » |
|
O wiele łatwiej jest mówić bedąc w tłumie [i zapewne mówić to co tłum, nawet jeśli jest to coś idiotycznego] niż będąc przed tłumem, ale wg. mnie to niczego nie usprawiedliwia. To tylko wyjaśnienie pewnego zjawiska. Żeromski opisuje to tak:
Cytat z "Przedwiośnia" Pewnego dnia słyszał [Cezary Baryka oczywiście] na zaburzonym moście żelaznym, nad Wisłą mowy robotników i przywódców robotniczych wzywające do walki na śmierć i życie - nie z burżuazją, jak zawsze w mowach robotniczych - lecz z najeźdzcą, który kraj nadchodzi, łupi i zamienia w ruinę, niosąc czerwone sztandary. Patrzał, jak chłopcy niedorośli wylatywali spod ręki matek, i czytał w dziennikach opisy, jak po bohatersku ginęli. Chciał zobaczyć własnymi oczyma tę sprawę, za którą szli w pole nadstawiać piersi mężczyźni i wszystka młodzież - szli spokojnie, wesoło, przy huku bębna. Chciał dowiedzieć się, co naprawdę kryje się w samym rdzeniu tego ich entuzjazmu, jaka idea zasadnicza, jaka siła, jaka wewnętrzna skręcona sprężyna rozpręża się i popycha ich do dzieła. No, i co ta siła jest warta.
Ja stawiam taką teze że Polak potrafi walczyć o... [wolność, niepodległość, honor, ojczyzne], ale nie potrafi walczyć z... [korupcją, lenistwem, głupotą, pogardą, ogólnie ze swoimi słabościami]. Jak na tym wychodzimy, "i co ta siła jest warta" chyba widać. "Wystarczy" otworzyć oczy.
Mam nadzieje że jakoś czytelnie ująłem swoje myśli.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Najważniejsze to dobrze wykonywać swój zawód." A. Camus "Dżuma"
|
|
|
kronos
Baronet
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2 123
|
 |  |
« Odpowiedz #6 : 06 lutego 2007, 19:49:45 » |
|
Rzeczywiście, wyrażając własne poglądy, które nie zawsze odpowiadają naszym rozmówcom, zostajemy z reguły zaklasyfikowani jako ich wrogowie. Jeżeli w ten sposób "odsłoniliśmy" swoją twarz przed kimś ze znajomych i przyjaciół, to niewiele się stanie i możemy być spokojni. Jeżeli zaś pozwoliliśmy sobie na "chwilę szczerości" z kimś spośród władz miasta czy gminy, to wtedy miejmy się na baczności. Jeżeli tylko będziemy mieli jakąś sprawę do załatwienia, a któż ich nie ma, nasze odmienne zdanie od powszechnie obowiązującego, może stać się przyczyną niezałatwienia danej sprawy. Zaprezentowane wyżej podejście jest niemal powszechne w moim miasteczku. Ja też się przyznaję, że przez kilkanaście lat postępowałem tak samo. Od kilku lat jednak mówię każdemu prawdę w oczy. Skutek? Najpierw byłem odbierany jako "zły to ptak, który własne gniazdo kala". Później zaś, jako piszącemu książki o historii mojego miasta, zaczęto mi to "wybaczać". Teraz już nie spotykają mnie żadne nieprzyjemności za wyrażanie własnych poglądów, tak jak to było przed kilkoma laty. Myśląc o tym wszystkim śmiem twierdzić, że inne poglądy, a co za tym idzie krytykę, odbiera się inaczej w zależności kto je wypowiada.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Eire
Dwórka
Online
Płeć: 
Wiadomości: 1 450
Fiołkowa Oblubienica
|
 |  |
« Odpowiedz #7 : 06 lutego 2007, 21:09:40 » |
|
Ja stawiam taką teze że Polak potrafi walczyć o... [wolność, niepodległość, honor, ojczyzne], ale nie potrafi walczyć z... [korupcją, lenistwem, głupotą, pogardą, ogólnie ze swoimi słabościami]. Jak na tym wychodzimy, "i co ta siła jest warta" chyba widać. "Wystarczy" otworzyć oczy.
Jednym słowem potrafimy zdobyć się na bohaterski akt wobec wroga, ale nie na długofalowe działanie wobec siebie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Jesteśmy zbudowani z tych samych atomów co gwiazdy. Tylko od nas zależy czy będziemy świecić tak jak one /Grażyna Bąkiewicz/
|
|
|
Pietrzyk
Uczeń cechowy
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 131
|
 |  |
« Odpowiedz #8 : 06 lutego 2007, 21:32:52 » |
|
Ja stawiam taką teze że Polak potrafi walczyć o... [wolność, niepodległość, honor, ojczyzne], ale nie potrafi walczyć z... [korupcją, lenistwem, głupotą, pogardą, ogólnie ze swoimi słabościami]. Jak na tym wychodzimy, "i co ta siła jest warta" chyba widać. "Wystarczy" otworzyć oczy.
Jednym słowem potrafimy zdobyć się na bohaterski akt wobec wroga, ale nie na długofalowe działanie wobec siebie? A no coś w ten deseń
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Najważniejsze to dobrze wykonywać swój zawód." A. Camus "Dżuma"
|
|
|
Darkman
Mistrz cechowy
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 484
|
 |  |
« Odpowiedz #9 : 06 lutego 2007, 22:09:48 » |
|
Bo to potrzeba samodyscypliny i popatrzenia trzeźwo w lustro Eire (no bo kto jest bez winy niech...).Mówienie prawdy u Nas się nie opłaca (zawsze się komuś podpadnie), można spróbować ale i tak skończy się pyskówką lub zarzuceniem tematu.My Polacy po prostu nie umiemy dyskutować, za dużo w nas ułaństwa i romantyzmu, a za mało pozytywizmu.Tak nam wbijano to do głowy w szkołach i to też może być przyczyną że tak "ładnie umieramy za Ojczyznę", a tak mało dla niej robimy żyjąc.To nie jest wina Radia i jej dyrektora ale Nas samych.To po prostu grzech zaniechania. A politycy są tylko przedstawicielami społeczeństwa, które ich wysuwa na owe zaszczytne stanowiska.Ja od lat panie Stefanie głosuję wiedząc, że nie ma szans na to aby mój kandydat wygrał ale z czystym sumieniem mogę iść spać, a rano spojrzeć w lustro.Raz się złamałem i zagłosowałem na obecnego Prezydenta RP ale mając do wyboru Donalda uważałem, że zrobiłem dobrze (czy tak było nigdy się nie dowiem).Dziś łatwo ludzie krytykują Prezydenta ale jak się spytać na kogo głosowali to albo mówią, że nie byli na wyborach (koronny argument "bo i tak nic to nie da") albo po prostu, nie wiem dlaczego - a pamięć mam dobrą, kłamią (wcześniej szczycili się swym wyborem - to samo było z Wałęsą i Lepperem).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Liczby nie kłamią ale kłamcy liczą" - generał Grosvenor
|
|
|
Meandogius
Kupiec
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 857
|
 |  |
« Odpowiedz #10 : 06 lutego 2007, 23:30:25 » |
|
Darkman ale to jest piękne w tym kraju i to kocham tzn ta ułańska fanatzja. Korupcja itd to nie ejst tylko problem Polski ale ogólnoświatowy, popatrzcie na Izrael, (wiem duża część Knesetu to z Polski jest  ), Rosje, WBryt, Francje, Niemcy, USA i inne kraje. To nie ejst tak, że tylko my i tylko u nas. TYle, że tam zdaje mi się, że więcej ludzi opowiada się za zmianami na lepsze, u nas są to zazwyczaj jednostki i to w dodatku nie przekonane o skuteczności swych działań. :icon_redface:Spójrzcie o czym u nas robi się filmy i co zyskuje aplauz i poklask - filmy o cwaniakach którzy wszytskich wyrolowali, albo filmy w których zawsze jest coś z łapówką (czy prawie zawsze) to samo seriale. A jak to wygląda na zachodzie? Samotny szeryf walczący ze złymi korupcyjnymi elitami który zawsze wygrywa, zyskuje wdzięcznośc prezydenta, panienke (sorry dla pań ale tak to trzeba powiedzieć/napisać) i ogólny poklask. A takie sceny wychowują i to mocno.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zbigniew Kabat "Byłaś dla nas radością i dumą , jak stal prężna , jak żywioł surowa , ustom-pieśnią;sercu-krwawą łuną , ARMIO KRAJOWA .
|
|
|
Lechu
Redaktor - Minister
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4 418
Książęcy Drukarz
|
 |  |
« Odpowiedz #11 : 06 lutego 2007, 23:50:14 » |
|
Darkman ale to jest piękne w tym kraju i to kocham tzn ta ułańska fanatzja.
Ale nie w nadmiarze  Uwaga moderatorska: użytkownik Meandogius proszony o większą staranność w pisaniu postów (literówki, niepotrzebne wielkie litery). Nie wiem jak u innych, ale czasem trudno mi się czyta co piszesz z powyższego powodu
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Człowiek bez miłości jest jak nieboszczyk na wakacjach" Erich Maria Remarque "Ege szege dreciokolo masajo osto kuto hojo todo buroki - tak powiedział facet w Budapeszcie i buraki kupił" Kabaret Tey 1980 Ale ja tam się nie znam http://lechu.jogger.plhttp://tleszkowicz.wordpress.com
|
|
|
Darkman
Mistrz cechowy
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 484
|
 |  |
« Odpowiedz #12 : 07 lutego 2007, 10:28:21 » |
|
Ale u Nas jak zapewne sam zauważyłeś Meandogiusie ułańska fantazja i wielkopańskie maniery ulegają schamieniu.To wygląda dokładnie tak jak ktoś to trafnie opisał: "siedzi burak w czworakach i patrzy jak się jaśniepaństwo bawią i postanawia ich naśladować".Więc bierze kredyt i bawi się do upadłego jak potrafi ustrojony we frak, mundur ułański i kontusz szlachecki.Czasami se jeszcze wygraweruje na wizytówce na drzwiach przed nazwiskiem "inż" lub "mgr." (Lechu proszę nie poprawiać - sam widziałem takie "cuda").Dlatego nie lubię współczesnej "ułańskiej fantazji" sprowadzającej się do jazdy po pijaku lub pod wpływem bo tak ona niestety dziś wygląda.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Liczby nie kłamią ale kłamcy liczą" - generał Grosvenor
|
|
|
Meandogius
Kupiec
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 857
|
 |  |
« Odpowiedz #13 : 07 lutego 2007, 10:56:14 » |
|
Ej przesadzacie. Przecież powiedzonko "zastaw się a postaw się" nie ejst wymysłem naszych czasów. Dziś po prostu troszeczkę naszej fanatzji może nie widać, no bo i z drugiej strony jak? To juz nie czasy RONu gdy można było sąsiada po najeżdżać  (dobrze to napisałem?). Ale fantazje mamy nadal, choćby nasze veto nie jest tego przykładem? Fantazja polsko - ułańska jest piękna i należy ją kontynuować.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zbigniew Kabat "Byłaś dla nas radością i dumą , jak stal prężna , jak żywioł surowa , ustom-pieśnią;sercu-krwawą łuną , ARMIO KRAJOWA .
|
|
|
kaj
Rycerz
Online
Płeć: 
Wiadomości: 8 294
|
 |  |
« Odpowiedz #14 : 07 lutego 2007, 12:16:58 » |
|
Veto to raczej nie tradycja ułańska, tylko posła Sicińskiego i jego kontynuatorów zrywających sejmy. Oni chyba jeszcze do panteonu nie trafili.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.
|
|
|
Meandogius
Kupiec
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 857
|
 |  |
« Odpowiedz #15 : 07 lutego 2007, 13:15:12 » |
|
Oj nie zgodzę się. Zważywszy na okoliczności ( veto walnięte Rosji) to jak najbardziej wpisuje się to w tradycje ułańską 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zbigniew Kabat "Byłaś dla nas radością i dumą , jak stal prężna , jak żywioł surowa , ustom-pieśnią;sercu-krwawą łuną , ARMIO KRAJOWA .
|
|
|
kaj
Rycerz
Online
Płeć: 
Wiadomości: 8 294
|
 |  |
« Odpowiedz #16 : 07 lutego 2007, 13:48:26 » |
|
Weta nie walnięto Rosji, tylko UE, której jesteśmy częścią.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.
|
|
|
Meandogius
Kupiec
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 857
|
 |  |
« Odpowiedz #17 : 07 lutego 2007, 14:48:01 » |
|
Spierasz się o szczegóły i nazewnictwo co ejst nie istotne. Uderza to w Rosje bo blokuje negocjacje i umowe z nimi
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zbigniew Kabat "Byłaś dla nas radością i dumą , jak stal prężna , jak żywioł surowa , ustom-pieśnią;sercu-krwawą łuną , ARMIO KRAJOWA .
|
|
|
kaj
Rycerz
Online
Płeć: 
Wiadomości: 8 294
|
 |  |
« Odpowiedz #18 : 07 lutego 2007, 15:03:53 » |
|
Owszem. Tylko jak ze zrywaniem sejmów, Polska nie miała tu innego pomysłu na rozwiązanie problemu niż veto, które powinno być ostatecznością, a nie pierwszym krokiem. To nie fantazja ino głupota.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Dla podkreślenia wagi moich słów, siłacz uderzy pięścią w stół.
|
|
|
Meandogius
Kupiec
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 857
|
 |  |
« Odpowiedz #19 : 07 lutego 2007, 15:40:47 » |
|
kaju a mógłbyś nie przekręcać? na pewno nie było żadnych, ale to ŻADNYCH, interwencji rządu polskiego w tej sprawie? Bo mi się zdaje, że były i na forum PE i w rozmowach dwustronnych i podczas obiadów u finów jak byli przywódcami UE. Nic to nie dało to POlska postawiła na veto - miała do tego prawo.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zbigniew Kabat "Byłaś dla nas radością i dumą , jak stal prężna , jak żywioł surowa , ustom-pieśnią;sercu-krwawą łuną , ARMIO KRAJOWA .
|
|
|
Darkman
Mistrz cechowy
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 484
|
 |  |
« Odpowiedz #20 : 08 lutego 2007, 16:08:05 » |
|
No nie wiem Meandogius czy byś się  gdyby obecny odpowiednik zajazdu Cię spotkał - w tą "tradycję " wpisać należy chłopców-kiboli i inne buractwo tłukące się po wiejskich dyskotekach "Bo łone ze innej wsi som - i dlatego należy się im wpierdul".Co do weta to nie było innej możliwości aby nagłośnić sprawę bo cała komisja (a także UE) zgodnie "olała" nasz problem.Ale panowie szlachta, zjeżdżamy (jak zwykle  ) z tematu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Liczby nie kłamią ale kłamcy liczą" - generał Grosvenor
|
|
|
Meandogius
Kupiec
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 857
|
 |  |
« Odpowiedz #21 : 08 lutego 2007, 16:41:55 » |
|
Darkman ale ja na mecze jeżdże dosyć często i burd raczej nie unikam. Niektórzy by mnie nazwali kibolem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zbigniew Kabat "Byłaś dla nas radością i dumą , jak stal prężna , jak żywioł surowa , ustom-pieśnią;sercu-krwawą łuną , ARMIO KRAJOWA .
|
|
|
|
Czajna Seczen
|
 |  |
« Odpowiedz #22 : 08 lutego 2007, 23:00:15 » |
|
Darkman ale ja na mecze jeżdże dosyć często i burd raczej nie unikam. Niektórzy by mnie nazwali kibolem  Powiedziałbym, że nie ma się czym chwalić. Ale wróćmy do tematu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Littera docet, littera nocet Nikt nie spodziewa się Książęcej Inkwizycji!
|
|
|
Darkman
Mistrz cechowy
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 484
|
 |  |
« Odpowiedz #23 : 09 lutego 2007, 05:52:12 » |
|
Meandogius,taka dygresja, to przez takich jak ty ten sport chamieje i zaczyna zdychać  .Mieszkam niedaleko od stadionu i często widze tych "kibiców" w akcji.Widzę jak z roku na rok przychodzi coraz mniej ludzi, a coraz więcej Prewencji.To rzeczywiście nie jest powód do dumy.Tak więc jak już musisz to spal sobie w łazience kilka szalików  a potem zacznijmy już pisać "w temacie", bo inaczej skończy jak kilka innych ciekawych a zarzuconych z powodu dużego "odjazdu" od wątku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Liczby nie kłamią ale kłamcy liczą" - generał Grosvenor
|
|
|
|